Czerwony kapturek w wykonaniu dzieci z grupy ix wietrzyki

Czerwony kapturek w wykonaniu dzieci z grupy ix wietrzyki

Elżbieta Kowalska |
19/
3
/2018

20.03.2018r. „CZERWONY KAPTUREK” W WYKONANIU DZIECI Z GRUPY IX „WIETRZYKI”

            W dniu 20.03.2018 dzieci z grupy V i VIII zostali zaproszeni na spektakl pt.: „Czerwony Kapturek” w wykonaniu najstarszych przedszkolaków „Wietrzyków”  realizujących projekt „Ptasie Radio”.

            Któż nie zna Czerwonego Kapturka - dziewczynki, która "ma warkoczyk, modre oczy, buzię ma jak mak...", lubi się śmiać, śpiewać i bardzo kocha swoją Babcię. A że miewa także pstro w głowie, to przytrafiają jej się dziwne przygody. Na przykład takie, jak ta historia z Wilkiem...

            Nasze Przedszkolaki patrzyły z wielkim zaciekawieniem na bohaterów bajki. Dziewczynka przedstawiła się śpiewając piosenkę „Nazywam się Czerwony Kapturek", a dzieci zaczęły podskakiwać z radości w rytm muzyki i klaskać. W dalszej części spektaklu mama Czerwonego Kapturka poprosiła dziewczynkę, aby poszła do babci zanieść jej jedzenie i lekarstwa, bo jest bardzo chora.  Ostrzegała dziewczynkę, aby nie oglądała się za siebie, bo tam czyha na nią zły wilk. Idąc lasem zatrzeszczał krzak i wyłonił się wilk, który zaczął wypytywać Czerwonego Kapturka gdzie idzie. Dziewczynka powiedziała, że idzie do babci, która mieszka za siódmym pagórkiem. Wilk szybko na skróty biegł do chatki babci, żeby uprzedzić dziewczynkę. Dotarł do chatki i stuka w okienko „otwórz babuleńko" i babcia zdziwiona chorym głosem wnuczki otworzyła, a wilk na to „mam chrapkę na babkę", połknął babcię i przebrał się w jej strój i czeka. Za chwil kilka przyszedł Czerwony Kapturek zdziwiony zachowaniem babci zapytał, czemu tak wygląda i dlaczego ma takie długie zęby? Wilk odpowiedział, że zęby są dobre i zjadł Kapturka. Wilk najedzony położył się do łóżka spać, ale to nie koniec bajki. Przyjechał do lasu Gajowy z Dąbrowy, usłyszał co się stało, zaszedł do chatki babci i z pyska wyciągnął najpierw Czerwonego Kapturka, a następnie babcię. Obie całują się, ściskają, uwierzyć nie mogą, że żyją. Całując Gajowego ze wszystkich stron i dziękują za uratowanie życia..

            Bajka wszystkim się bardzo podobała. Było strasznie, śmiesznie, groźnie i radośnie. Było bajecznie.